Dzieci uczą się empatii w relacji z dorosłymi

Stał nad nią i popłakiwał, bo bardzo chciał bawić się pistoletem do kleju (na zimno), z którego W. właśnie korzystała. Kiedyś bym natychmiast zaingerowała, namawiała, pouczała. Wczoraj się zatrzymałam, stanęłam obok, aby zadbać o bezpieczeństwo dzieci, ale więcej byłam (obecna) w uważności i obserwacji, niż w działaniu, gadaniu, wymyślaniu, zadawalaniu…   Wiedziałam, że kiedy będzie…

Kiedy dziecko mówi „ własnym” językiem Porozumienia bez Przemocy. Uwielbiam! ❤️❤️❤️

– Oja, mamo, jaki tu bałagan! – rzuca dziś rano moja córka chwilę po wstaniu z łóżka. – No. Dużo ostatnio pracuję i chcę mieć jak najwięcej czasu dla nas, więc chwilowo odpuszczam to, co mniej ważne. – Ale tu się przejść nie da. – Chyba przeszkadza ci ten nieład, co? – No. Czuję się…

Dlaczego warto oswoić swój lęk o dziecko?

Mam taką ważną obserwację i chciałabym się nią z Wami podzielić. Za każdym razem, kiedy w codzienności dopadał mnie lęk o moje dziecko albo wątpliwości związane z rodzicielstwem i pojawiały myśli typu: “Oj, zaraz spadnie”, “O nie!, zaraz się przewróci”, “Kurcze znów nic nie zjadła, teraz będzie chodzić głodna i rozdrażniona”, “No pięknie, zimne stopy,…

Rodzicu, zatrzymaj swoją złość!

Poranny krzyk i płacz dziecka, kiedy rzeczywiście trzeba już wychodzić z domu, potrafi przyprawić o złość niejednego dorosłego. Mnie dziś też niemalże poniosło, ale ufff…, zatrzymałam się i dowiedziałam, czegoś ważnego… – Maaaaamo, maaaaaamo! Nie chcę, nie lubię, nie! – Słyszę cię, ale czego nie lubisz? – Nie chcę tych rajstop. Nie znoszę ich. Drapie…

Bliska relacja taty i dziecka jest ważna

Córka nie dostała tego, o co prosiła. W odpowiedzi na to (w złości) rozlała dużą miskę wody na podłogę w łazience. Tata ogarniał całą tę sytuację. Ja byłam w pokoju obok i przysłuchiwałam się, choć chwilami bardzo chciałam wkroczyć… Powstrzymałam się i dałam tacie przestrzeń do nawiązania porozumienia… – Aaaaa, chciałam coś obejrzeć przy moczeniu…

Co zamiast „przestań płakać, przecież nic się nie stało”

W dzieciństwie raczej rzadko spotykaliśmy się ze strony bliskich z bezprzemocowym porozumieniem, uwzględniającym nasze potrzeby, uczucia i emocje. Niejednokrotnie słyszeliśmy: „Przestań się mazać!”, „Nie wolno płakać”, czy „Przecież to nic nie boli, uspokój się!”, co skutkowało i do dziś skutkuje m.in. tym, że: 1. często wypieramy swoje trudne emocje albo/i chowamy je pod płaszczem wstydu…